OOPSIE
Znasz to uczucie, gdy coś małego idzie źle… a potem w jakiś sposób wszystko idzie źle naraz? Potykasz się, ktoś wchodzi w najgorszym możliwym momencie, mówisz coś niewłaściwego, a przez chwilę po prostu chcesz, żeby podłoga się otworzyła. Oopsie! jest zbudowane wokół dokładnie tych momentów.
Cały spektakl opiera się na złym timing, nieporozumieniach i sytuacjach, które wymykają się spod kontroli w najbardziej absurdalny sposób. Jeden mały błąd zamienia się w reakcję łańcuchową, a nagle wszyscy biegają, próbując naprawić coś, co wyraźnie nie może być naprawione. I to właśnie tam zaczyna się prawdziwa zabawa.
To, co sprawia, że to działa, to jak otwarcie głupie to jest. Nikt tutaj nie próbuje wyglądać na fajnego czy idealnego. Postacie popełniają błędy, przesadzają, panikują, śmieją się z siebie i po prostu idą dalej. Jest głośno, bałaganiarsko, szybko i całkowicie bez przeprosin. Nie siedzisz tam myśląc: „Czy to ma sens?” Po prostu obserwujesz, jak chaos się toczy i cieszysz się tym.
Oopsie! przypomina te historie, które opowiadasz później i zaczynasz od: „Nie uwierzysz, co się stało…” Czysta niezręczna energia, zamieniona w coś zabawnego zamiast bolesnego.














